Szpitalny oddział Ratunkowy - Cała Prawda o SOR
Szpitalny Oddział Ratunkowy to nie są standardowe kolejki. Obowiązuje tu lista zależna od poszczególnych kolorów, czyli od aktualnego stanu zdrowia pacjentów...
szpitalny oddział ratunkowy, SOR, ratownik medyczny, szpital, praca w medycynie
203
post-template-default,single,single-post,postid-203,single-format-standard,bridge-core-2.1,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,qode-theme-ver-24.5,qode-theme-bridge,disabled_footer_top,disabled_footer_bottom,elementor-default,elementor-kit-209,elementor-page elementor-page-203
Szpitalny oddział ratunkowy

Cała prawda o SOR

Szpitalny Oddział Ratunkowy – jednostka utworzona w celu zapewnienia opieki zdrowotnej pacjentom w stanie nagłego zagrożenia życia. W momencie przyjmowania pacjentów na SOR dokonywana jest wstępna segregacja, a następnie kwalifikacja do odpowiedniego lekarza. Zielony – pacjent może zaczekać, żółty – powinien uzyskać pomoc lekarską do 2 godzin, czerwony – wymaga pilnej pomocy i to on ma pierwszeństwo. Na SOR nie ma standardowej kolejki, która zależy od czasu. Obowiązuje ta zależna od kolorów, czyli od aktualnego stanu zdrowia.

Wadliwy system ochrony zdrowia. Jak Szpitalny Oddział Ratunkowy ma normalnie funkcjonować?

Przepełnione poczekalnie, długi czas oczekiwania, braki kadrowe – to jedynie kilka problemów, z jakimi zmaga się Szpitalny Oddział Ratunkowy w prawie każdym szpitalu. 

Sedno jednak tkwi o wiele głębiej. 

Główną funkcją oddziału ratunkowego jest stabilizacja stanu zdrowia chorego niezbędna do przeprowadzenia dalszych czynności diagnostyczno-leczniczych na innych oddziałach szpitala. O ile umożliwia to jego stan i nie wymagana jest dalsza hospitalizacja,  lekarz może wypisać pacjenta do domu i zlecić późniejsze konsultacje w trybie ambulatoryjnym. 

SOR jest miejscem ratującym życie i tacy pacjenci powinni się tam znaleźć. 

Niestety, z powodu niedofinansowania ochrony zdrowia, rosnących kolejek do specjalistów pacjentom łatwiej przyjść na Szpitalny Oddziały RatunkowyCzęsto pojawiają się tam z dość błahymi sprawami, które nie wymagają natychmiastowej interwencji. Odciążeniem dla SOR miała być Nocna Pomoc Lekarska (NPL), które funkcjonują przy szpitalach i POZ-etach. Jednak ośrodki te często nie mogą wykonać wielu badań ani zapewnić dostępu do podstawowych leków, więc finalnie pracujący tam lekarze zmuszeni są odsyłać pacjentów na Szpitalny Oddział Ratunkowy.

I tak ten zaklęty krąg ciągle się zamyka i powtarza, i powtarza, i powtarza…

Szpitalny Oddział Ratunkowy – smutna rzeczywistość

Często zdarza się, że dwóch lekarzy na SOR przyjmuje nawet 300 pacjentów na dobę. Każdy z nich musi mieć zlecone badania, uzupełnioną dokumentacje, zrobiony wypis, a w tym wszystkim trzeba znaleźć czas na badanie fizykalne i wywiad lekarski. 

Szpitalny Oddział Ratunkowy określany jest przez wielu mianem nieludzkiego, a personel jako nieempatyczny i obcesowy. Przy takim poziomie stresu, presji i obciążeniach każdemu może przytrafić się słabszy dzień, jednak nie każdy to rozumie. “Przecież lekarz powinien być do rany przyłóż, zawsze pomocny i uśmiechnięty. Przecież to jego powołanie”. Niestety, zapominamy, że lekarz też człowiek.

Pracownicy SOR-ów są niejednokrotnie przepracowani i  sfrustrowani. Wypalenie zawodowe dotyka coraz więcej z nich.

Zdają sobie sprawę, że tak nie powinno być – jednak nie mają wyjścia, nie mogą strajkować, bo ich miejsce jest przy pacjencie. Chcieliby mieć oddzielne gabinety, nowoczesny sprzęt, możliwość konsultacji i maksimum 2 pacjentów na godzinę, z którymi będą mogli porozmawiać, zebrać szczegółowy wywiad oraz wspólnie zastanowić się nad diagnozą i ustalić najlepszy plan leczenia. 

Raport OECD jasno mówi, że statystycznie w Polsce na 1000 mieszkańców przypada 2,4 lekarza. Gorzej jest tylko w Turcji. Jednak ilość udzielonych konsultacji utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. 

Jak to możliwe? O to nikt nie pyta. Lekarz w Polsce udziela prawie 3100 konsultacji rocznie (to aż o 1000 więcej niż średnia europejska). Nic dziwnego, że jakość i zadowolenie z wizyt jest tak niskie skoro czas poświęcony na pacjenta to często mniej niż 10 min.
 

Szpitalny Oddział Ratunkowy – kula u nogi dla szpitala (?)

SOR jest postrzegany jako oddział nierentowny. Koszt prowadzenia takiej placówki przewyższa zysk. Wszystko wynika z faktu, że w momencie projektowania systemu opieki zdrowotnej SOR miał udzielać pomocy najbardziej potrzebującym, a nie łatać dziury niewydolnego systemu. To wszystko sprawia, że pracownicy ochrony zdrowia omijają SOR szerokim łukiem. 

Należy jednak pamiętać, że to, w jakich warunkach pracujemy, zależy też od nas i naszych wyborów. Jeśli poszukujesz nowej pracy w ochronie zdrowia, sprawdź portal Praca w Medycynie. Znajdziesz tam oferty z całej Polski zarówno dla lekarzy, jak i ratowników medycznych oraz pielęgniarek.

2 komentarze

Post A Comment